Podsumowanie kwietnia
Hej! Powiem szczerze, że długo nie miałam pomysłu na dzisiejszy wpis. Myślałam, że wszystkie tematy wyczerpałam, ale w trakcie spaceru miałam czas na przemyślenia i po przeanalizowaniu całego miesiąca chcę zrobić małe podsumowanie bo wiele sie wydarzyło. 🙂
Na początku kwietnia udało mi się skończyć zamówienie dla pary z Hiszpanii z czego byłam i jestem niesamowicie dumna. Haft na kurtkach nie sprawia mi już większego problemu, ale stworzenie praktycznie od zera wachlarzy to było spore wyzwanie. Najbardziej ucieszyłam się z wiadomości od pary kiedy dostali swoje zamówienie i byli zauroczeni produktami. <3 Nie ukrywam to właśnie takie wiadomości dają ogromną chęć do dalszych działań.
Znalazł się też czas dla najbliższych w święta wielkanocne oczywiście. Miałam wtedy chwilę oddechu, która nie trwała zbyt długo, ponieważ wykonywałam w międzyczasie stojaki na gumki i opaski, żebyście mogli jeszcze lepiej podziwiać moje produkty.
Potem już przygotowywałam się do kolejnego jarmarku. Kiedy finalnie policzyłam ilość uszytych rzeczy to się przeraziłam. Krojenie zawsze się kończy tak, że mam spisaną ilość sztuk i rozmiarów z danego wzoru a często jest tak, że zostaje jakiś wąski pasek materiału i nie chcę chować tego kawałka i uszyję dodatkową gumkę albo coś innego. Miałam dorobić parę sztuk kokardek do włosów , i jakież było moje zdziwienie kiedy po wyhaftowaniu ich, na stanie przybyło mi ich 20 sztuk. Tak samo było z gumkami. Miałam zapisane dużo mniej a nagle zrobiło się 40 sztuk. Nie wspomnę o opaskach. 🙂
Kolejnym wydarzeniem był właśnie jarmark, na którym początowo mocno zmarzliśmy ale liczymy, że kolejne edycje będą już w cieplejszych warunkach. Oraz, że Wy też będziecie chętniej się wybierali na spacer po Jarocińskiej Starówce, która jest przepiękna.
Zachaczę też o maj. 🙂 Kwiecień skończyłam, a maj zaczęłam tematem otwarcia salonu mojej koleżanki Marleny. Przygotowałam te wszystkie opaski i gumki, również z myślą o tym wydarzeniu. Wyhaftowałam też dla niej logo na ubraniu firmowym, które niedługo wam pokażę ( z tego wszystkiego zapomnialam zrobić zdjęcia 🙂 ) To wydarzenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że jeśli kochasz to co robisz to nie przepracujesz ani jednego dnia. Z całego serca życzę dalszych sukcesów oczywiście i moje dzieła możecie tam podziwiać oczywiście cały czas na żywo. Myślę, że to fajna forma spędzenia czasu podczas farbowania włosów czy też innych zabiegów pielegnacyjnych. Każda pięknie wygląda w opasce, tylko musisz znaleźć swój fason, który najbardziej do Ciebie pasuje.
Kończąc ten wpis chcę podziękować tym, którzy wytrwale czytają moje wypociny. Nie widzę tutaj ile z Was aby scroluje, a ile faktycznie czyta do końca to co mam do powiedzenia. Jestem zdania, że takie dłuższe też są fajne pod tym względem, że dowiadujecie się tutaj o mojej pracy jak to wygląda trochę od kulis. Dajcie znać proszę w komentarzach o czym chcielibyście jeszcze poczytać i dajcie znać co sądzicie o takiej formie wpisów. Życzę Wam miłego poniedziałku i mam nadzieję, że kiełbaski albo karkówki z grilla były pyszne. Pa!











