Co się wydarzyło przez ostatnie miesiące?
Hej! Ostatni post napisałam jakieś 3 miesiące temu. Natłok zamówień i pracy uniemożiwił mi pisanie jeszcze tutaj postów. Większość z Was pewnie na bieżąco przeglądała moje social media i widziala, że w ostatnim czasie było naprawdę gorąco z zamówieniami.
Pierwsze co mi się nasuwa na myśl to jest ten ogrom wachlarzy, któe miałam okazję stworzyć. Przerosło to moje najśmielsze oczekiwania, szczególnie, że akurat ten produkt był stworzony z myślą, że pewnie zrobię aby to 1 zamówienie i nikt więcej nie bedzie chciał ich kupić.








Kolejnym ważnym punktem był Jarociński Festiwal. Rozmowy z Wami dały mi dużo radości a także chęci do dalszego tworzenia. Największym zainteresowaniem cieszyły sie moje lniane chusty na głowę i wcale się nie dziwię, ponieważ sama go uwielbiam. Dużo z Was stawia na naturalne tkaniny a jak wiadomo len jest taką właśnie tkaniną. Z tej okazji również stworzyłam wachlarze tematyczne nawiązujące do festiwalu, które możecie zobaczyć powyżej w karuzeli. Pogoda w tym roku nas niestety nie rozpieszczała, ale i tak dużo z Was odwiedziło moje stoisko za co bardzo dziękuję.











W kolejnych dniach zaczęłam tworzyć parę różnych rzeczy, niektórych nowych a niektóre już znaliście jak np. haftowana kurtka. Uszyłam nowy model chusty, której nie miałam w swojej ofercie. Wyszła przepięknie i trochę góralsko według mnie. W międzyczasie cały czas tworzyłam wachlarze oraz haftowałam Simbę na kurtce dla małęgo Filipka.








Z totalnych nowości też powstała cudowna szatka do Chrztu Świętego. Prosta forma ale jednocześnie dzięki koronkowej obwódce stała się bardzo elegancka. Dodatkowo piękny haft idealnie uzupełnił całość. w sierpniu zorganizowany był teżkonkurs ,,Kwiaty nicią malowane” który polegał na stworzeniu haftu inspirowanego haftem regionalnym. Ja wybrałam haft kaszubski, który idealnie dopełnił te prostą koszulę.





Z początkiem września zaczęłam też uzupełniać także braki w kokardach. I tak oto powstało parę nowych kolorów w ofercie. W tym piękny wzór krowy w wersji brązowej i czarnej.











Przez ostatni tydzień miałam okazję odtworzyć kurtkę z słonecznikami, ktore stworzyłam jakiś rok temu. I powiem Wam tak, wyszła jeszcze piękniejsza niż poprzednia (nie ujmując niczego tej poprzedniej, oczywiście) Zauważyłam, również duży postęp w wykonywaniu haftu (jak wiadomo praktyka czyni mistrza).











Na sam koniec wleci najnowsza świeżynka, czyli muchy dla mężczyzn małych i dużych. Długo sie bałam uszycia tych much a jak się okazało nie taki diabeł straszny jak go malują. Ten komplet już powędrował do swoich właścicieli: mamy, taty, cóki oraz syna. Myślę, że to piękny akcent dla całej rodziny i na pewno wyróżnia się na tle innych dodatków do stylizacji.






Podsumowując: te 3 miesiące były bardzo pracowite ale niezmiernie mnie cieszy fakt, że moja twórczość tak bardzo Wam się podoba. Mam w głowie tyle pomysłów jakie wzory stworzyć teraz na chustach i opaskach, że jedynym co mnie powstrzymuje przed zalaniem Was nowymi wzorami haftu i kolorami jest czas. 🙂 Obserwujcie moje relacje, to tam teraz wrzucam wszystko na bieżąco co tworzę dla Was. A teraz życzę Wam miłego dnia albo wieczoru zależnie o której czytacie ten post. Pa!